Jak wiadomo mój blog, typowo kosmetycznym nie jest. Jednak mimo wszystko chcę tu zachować jakiś skrawek kobiecych tematów i kącik urodowy czasem się w postach pojawić musi. W związku z moim wyjazdem nad morze i serią postów na ten temat, postanowiłam niejako przełożyć box'y na dalszą przyszłość. Dlatego post, który powinien (zgodnie z pewną regułą) być już dawno, pojawia się dopiero dzisiaj. Aktualnie przebywam w Warszawie i nie mam przy sobie własnego laptopa, ale na całe szczęście zapisałam zdjęcia do nowego postu, aby móc swobodnie dodać go właśnie teraz. Co do pudełek, to dziś poznacie zawartość aż trzech. Dlaczego? A dlatego, że dwa są z lipca, a jedno dodatkowe przyszło do mnie drugi raz, bo w czerwcu otrzymałam rozsypaną zawartość, której w żaden sposób nie byłabym w stanie wam ukazać. Strasznie się cieszę że kontakt z ekipą beglossy jest tak szybki i przynosi efekt. Żeby już nie przedłużać, po prostu przejdę do zdjęć.

Nenhum comentário:
Postar um comentário