quinta-feira, 25 de agosto de 2016

Szczoteczki Foreo jak same pewnie dobrze wiecie są dosyć drogie. Za drogie niestety bym pomimo szczerych chęci skusiła się na taką. Szukałam więc czegoś równie dobrej jakości, aczkolwiek bardziej przystępnego dla mojego portfela. I tak trafiłam na firmę, którą od dawna uwielbiam - Remington i ichReveal FC1000



Zacznę od spraw wizualnych...Niesamowicie podoba mi się ten desing! Biało miętowa rączka, podświetlona głowica... Aż chce się mieć taki gadżet. W zestawie otrzymujemy 3 końcówki do szczoteczki. Masującą, normalną i do skóry delikatnej. Jedno, pełne naładowanie pozwala nam używać jej nawet do 30 razy. Po 20 sekundach minutnik informuje nas, że możemy przejść do kolejnego obszaru twarzy. Posiada guziczek, którym wybrać możemy jedną z trzech intensywności działania. Jest wodoodporna - możemy ją normalnie wyczyścić pod wodą. 



Zestaw szczotki i końcówek do niej dostajemy w białym pokrowcu, wraz z ładowarką. Używanie tego modelu jest dziecinnie proste, a efekty jakie przynosi naprawdę imponujące. I choć przyznam, że czasami z lenistwa jej nie używam, bo nie chce mi się później czyścić głowicy (co wcale nie zajmuje dużo czasu...), to za każdym razem, gdy wracam do regularnego oczyszczania twarzy nią, jestem pod wielkim wrażeniem. 

Nenhum comentário:

Postar um comentário